Czy ta afera doprowadzi śledczych do Nawrockiego?
Jeszcze kilka miesięcy temu sprawa Zondacrypto mogła wyglądać jak kolejny kryzys giełdy kryptowalutowej: problemy z wypłatami, niezadowoleni klienci, spory o pieniądze. Dziś ten obraz jest zdecydowanie bardziej ponury. Mamy tysiące zawiadomień, postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Krajową, działania Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, upadłość operatora giełdy, serię zatrzymań, wątek majątku zaginionego Sylwestra Suszka i coraz większe kwoty pojawiające się w materiale śledztwa.
Najnowszym zatrzymanym jest Roman Ż., opisywany przez media jako wieloletni wspólnik Sylwestra Suszka. Według informacji przekazanych przez prokuraturę zatrzymanie miało być związane z „uzasadnioną obawą ucieczki”. Podczas przeszukań zabezpieczono wartościowe przedmioty, zegarki oraz dokumentację dotyczącą działalności Zondacrypto. Interia przypomina jednocześnie, że Roman Ż. już od 2019 r. jest oskarżany w innym postępowaniu o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i pranie około 28 mln zł przez rachunki BitBay.
Ale Roman Ż. nie pojawia się w próżni. Zaledwie kilka dni wcześniej sąd zdecydował o trzymiesięcznym tymczasowym aresztowaniu Anny P., Jaromiry W. i Rafała Z. To właśnie ta trójka stanowi dziś jeden z najważniejszych elementów układanki wokół Zondacrypto. Wszystkie te osoby nie przyznały się do zarzucanych czynów, a więc należy pamiętać, że mówimy o zarzutach prokuratury, nie o prawomocnie stwierdzonej winie.


rzy zatrzymania, trzy różne fragmenty tej samej historii
Anna P. usłyszała m.in. zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem — według śledczych — miało być przejmowanie składników majątku Sylwestra Suszka. Prokuratura zarzuca jej również udział w wyrządzeniu operatorowi Zondacrypto szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Jednym z opisanych w komunikacie elementów jest nieruchomość w Katowicach warta około 700 tys. zł, która miała zostać przekazana bez zapłaty. Jeszcze poważniej brzmi trzeci wątek: utrudnianie postępowania dotyczącego pozbawienia wolności Sylwestra Suszka poprzez demontaż i zabór dysku z monitoringu stacji paliw oraz nakłanianie do składania fałszywych zeznań.
Jaromira W. również usłyszała zarzut udziału w grupie mającej przejmować majątek Suszka. Prokuratura opisuje przy tym operacje o skali znacznie większej. Chodzi m.in. o przekazanie z rachunku operatora Zondacrypto prawie 8 mln euro na zakup nieruchomości we Francji, potwierdzenie spłaty pożyczki na 2,9 mln euro, która — według śledczych — faktycznie nie została spłacona, oraz przejęcie katowickiej nieruchomości wartej około 800 tys. zł bez zapłaty. Jaromira W. usłyszała także zarzut prania 7,5 mln zł poprzez fikcyjny obrót nieruchomością.
Rafał Z. usłyszał zarzut przywłaszczenia powierzonych mu pieniędzy operatora Zondacrypto w wysokości 1,7 mln zł.
ILE OSÓB STRACIŁO CAŁY MAJĄTEK NA TEJ AFERZE?
A przecież wcześniej w tym samym śledztwie zatrzymano także Radosława P., prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Prokuratura zarzuciła mu m.in. płatną protekcję oraz działania związane z wypłatą środków w sytuacji grożącej operatorowi giełdy niewypłacalności. Radosław P. nie przyznał się do zarzutów.
Im więcej znamy szczegółów, tym trudniej traktować tę historię jako zwykłą upadłość firmy z branży kryptowalut.
350 milionów? To może być dopiero początek rachunku
Najważniejsze pytanie brzmi dziś: ile naprawdę kosztowała ta historia klientów i wierzycieli?
Pierwsza oficjalna odpowiedź prokuratury była już porażająca. W kwietniu 2026 r. śledczy informowali, że ustalona wówczas wysokość szkody wynosiła nie mniej niż 350 mln zł. Jednocześnie zaznaczali, że kwota zmienia się wraz z napływem kolejnych zawiadomień. W czerwcu zarejestrowanych było już ponad 3600 zawiadomień pokrzywdzonych.
Jednak najbardziej niepokojący jest inny fragment informacji prokuratury.
Według właściciela giełda już od 2022 r. miała nie posiadać dostępu do tzw. zimnego portfela, na którym znajdowało się około 4500 bitcoinów, a informacja ta miała być zatajona przed klientami.
I tu pojawia się skala, która całkowicie zmienia optykę sprawy.
Przy cenie Bitcoina wynoszącej obecnie około 80 tys. dolarów, 4500 BTC ma wartość około 360 mln dolarów. Przy kursie około 3,71 zł za dolara daje to w przybliżeniu 1,33–1,34 miliarda złotych.
To nie oznacza, że prokuratura stwierdziła szkodę w wysokości 1,34 mld zł. Nie wiemy jeszcze, czy całe 4500 BTC należy traktować jako utracone środki klientów, jaka część została odzyskana, jak są skonstruowane zobowiązania operatora i w jakim stopniu kwota ta pokrywa się z już wykazaną szkodą 350 mln zł.
Ale pokazuje skalę potencjalnej ekspozycji.
Dlatego nie wolno po prostu dodać 350 mln zł do 1,34 mld zł i ogłosić straty na poziomie 1,7 mld. Byłoby to metodologicznie nieuczciwe, ponieważ te wartości mogą się częściowo pokrywać.
Można natomiast powiedzieć coś innego: oficjalnie potwierdzona przez prokuraturę dolna granica szkody wynosiła co najmniej 350 mln zł, ale ekonomiczny wymiar całej afery może przekraczać miliard złotych, jeśli problem z około 4500 BTC okaże się rzeczywistym i trwałym niedoborem aktywów należnych klientom.
I to jest dziś prawdopodobnie najuczciwszy sposób przedstawienia skali.
JAKA BĘDZIE KOŃCOWA KWOTA TEJ AFERY?
Upadłość oznacza, że teoria spotkała się z rzeczywistością
27 sierpnia estoński sąd ogłosił upadłość BB Trade Estonia OÜ, operatora Zondacrypto. Prokuratura Krajowa oficjalnie wezwała wierzycieli do zgłaszania swoich roszczeń syndykowi.
To bardzo istotny moment.
Dopóki firma działa, zawsze można mówić o przejściowych problemach płynnościowych, procedurach compliance, opóźnieniach technicznych czy sporach z bankami. Upadłość brutalnie oddziela narrację od bilansu. Zaczyna się liczenie tego, co rzeczywiście istnieje, komu jest należne i czego brakuje.
I być może dopiero postępowanie upadłościowe pozwoli odpowiedzieć na pytanie, którego samo śledztwo karne może długo nie rozstrzygnąć: ile pieniędzy i kryptowalut należało do klientów, ile znajduje się jeszcze pod kontrolą syndyka lub organów ścigania, a ile bezpowrotnie zniknęło.
To już nie jest wyłącznie historia o kryptowalutach
Najbardziej charakterystyczne dla afer finansowych jest to, że na początku fascynujemy się mechanizmem. Tutaj są nim kryptowaluty, cold wallety, zagraniczne spółki, transfery w euro i cyfrowe portfele.
Ale po pewnym czasie okazuje się, że technologia jest jedynie dekoracją.
ISTOTNEpozostają klasyczne pytania: kto kontrolował pieniądze, kto podejmował decyzje, kto czerpał korzyści i kto wiedział, że sytuacja jest gorsza, niż przedstawiano ją klientom?
W sprawie Zondacrypto dochodzi do tego jeszcze jeden element, który czyni ją wyjątkową: zaginięcie Sylwestra Suszka. W lipcu 2026 r. prokuratura zdecydowała się połączyć postępowanie dotyczące giełdy ze śledztwem dotyczącym jego zaginięcia. Uznając, że między obiema sprawami istnieją związki podmiotowe i przedmiotowe.
Dlatego zatrzymanie Romana Ż. może być ważniejsze, niż wynikałoby z samego faktu pojawienia się kolejnego nazwiska w prokuratorskim komunikacie. Śledczy próbują dziś odtworzyć nie tylko przepływy pieniędzy. Próbują odtworzyć cały układ relacji wokół BitBay, późniejszego Zondacrypto i jego założyciela.
A to może oznaczać, że jesteśmy jeszcze daleko od końca tej historii.
Liczby, które warto zapamiętać
350 mln zł — co najmniej tyle wynosiła oficjalnie wskazywana przez prokuraturę szkoda klientów już na początku śledztwa.
Ponad 3600 — tyle zawiadomień pokrzywdzonych zarejestrowano do czerwca.
4500 BTC — tyle miało znajdować się na zimnym portfelu, do którego giełda według informacji przekazanych śledczym nie miała dostępu od 2022 r.
około 1,34 mld zł — orientacyjna dzisiejsza wartość tych 4500 BTC; nie jest to oficjalnie ustalona wysokość szkody, lecz obraz potencjalnej skali problemu.
Najważniejsze zdanie tej historii powinno więc brzmieć: nie wiemy jeszcze, ile dokładnie kosztowała afera Zondacrypto. Wiemy natomiast wystarczająco dużo, by powiedzieć, że 350 mln zł może być jedynie dolną granicą rachunku, którego ostateczna wartość może być liczona nie w setkach milionów, lecz potencjalnie w ponad miliardzie złotych.
I właśnie dlatego każde kolejne zatrzymanie jest dziś czymś więcej niż policyjnym komunikatem. To kolejny fragment odpowiedzi na pytanie, co naprawdę stało się z pieniędzmi tysięcy ludzi — i kto za podejmowane decyzje będzie musiał odpowiedzieć przed sądem.
FELIETON POWSTAŁ NA PODSTAWIE TEGO MATERIAŁU: LINK TUTAJ
-
Polska ma jeden z największych RZĄDÓW w całym G20.
Polska na dorobku, rząd na bogato W Polsce obywatel powinien być oszczędny, przedsiębiorca wydajny, a pracownik elastyczny. Władza najwyraźniej najbardziej ceni tę ostatnią cechę. Zwłaszcza kiedy trzeba elastycznie zmieścić przy rządowym stole jeszcze jedną osobę. Nie jesteśmy państwem wielkości Indii. Nie mamy tylu mieszkańców co Japonia, Niemcy, Francja czy Włochy. A jednak pod względem liczby…
-
Trump i jego USA niczym Kaczyński, tuż przed wyborami chce zmienić okręgi wyborcze!!!
Kiedy władza zaczyna poprawiać zasady wyborów. Wtedy w USA Trump ma problemy! W demokracji można zmieniać podatki, ministrów, programy społeczne, granice administracyjne, a nawet konstytucję, jeśli ma się do tego odpowiednią większość. Jest jednak jedna dziedzina, przy której każdej władzy powinna zapalać się czerwona lampka: reguły wyborów. Czyżby USA za czasów Trumpa całkowicie chciało się…
-
Wulkan dyktuje rozkład. Indonezja oraz Bali między chmurą popiołu, a odwołanym lotem!
Czy Bali w tej sytuacji jest bezpieczne? Siedem zamkniętych lotnisk, około 2,3 tysiąca zakłóconych lotów i ponad 270 tysięcy pasażerów dotkniętych utrudnieniami od 5 września. Tak wygląda najnowszy bilans indonezyjskiego Ministerstwa Transportu. Erupcja Anak Krakatau zmieniła podróże po archipelagu w oczekiwanie na kolejne komunikaty. Bali przyjmuje samoloty, ale otwarte lotnisko nie gwarantuje, że zaplanowany lot…
-
Zondacrypto: miliardy w tle, kolejne zatrzymania i pytanie, na które wciąż nie znamy odpowiedzi
Czy ta afera doprowadzi śledczych do Nawrockiego? Jeszcze kilka miesięcy temu sprawa Zondacrypto mogła wyglądać jak kolejny kryzys giełdy kryptowalutowej: problemy z wypłatami, niezadowoleni klienci, spory o pieniądze. Dziś ten obraz jest zdecydowanie bardziej ponury. Mamy tysiące zawiadomień, postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Krajową, działania Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, upadłość operatora giełdy, serię zatrzymań, wątek majątku…
-
Dlaczego Rosja zaczyna prosić o rozejm?
Wysłannicy Trumpa w misji pomiędzy Moskwą a Kijowem. Przez kilka lat Kreml próbował przekonać świat, że czas pracuje na korzyść Rosji. Że rosyjska gospodarka wytrzyma sankcje, przemysł wojenny będzie produkował bez końca, armia będzie miała kolejnych żołnierzy, a Zachód wcześniej czy później zmęczy się Ukrainą. Dziś ten obraz wygląda znacznie mniej przekonująco. Rosja nadal jest…
-
PiS kontra Morawiecki. Czy wojna na prawicy ma drugie dno?
Wojna na prawicy ma drugie dno? Cień raportu o Nawrockim wraca nad PiS Konflikt PiS i Mateusza Morawieckiego coraz mniej przypomina zwykły spór personalny. Oficjalnie chodzi o wpływy, stanowiska i przyszłość prawej strony sceny politycznej. W praktyce stawką może być znacznie więcej: kontrola nad polityczną narracją, lojalnością dawnych współpracowników i wiedzą o kulisach najważniejszych decyzji…














